W sobotnie popołudnie spotkaliśmy się w naszej wiacie, aby wspólnie świętować koniec lata. Byli myśliwi, nasze żony oraz zaproszeni goście – dokładnie to grono, które tworzy najlepszą, serdeczną atmosferę.
Przy ognisku i wspólnym stole czas szybko płynie. Rozmowy o łowiectwie, przyrodzie, planach na jesień mieszały się z żartami i wspomnieniami z minionych lat. Zabawa trwała do północy – ale jak to bywa w dobrym towarzystwie, nikt nie patrzył na zegarek.











